Wojciech Drobiński

Rekomendacje

„Nie mam już siły…” — właśnie z takim nastawieniem Basia przyszła do mnie pierwszy raz.

Basia (Gdańsk) 28kg-6msc Kobieta 11 maja, 2026

Zmęczona ciągłą walką o wagę. Zrezygnowana. Gotowa wejść w leczenie farmakologiczne, a nawet rozważać operację bariatryczną.

Za sobą miała również epizod diety wysokotłuszczowej i niskowęglowodanowej — pod wpływem presji wyników z internetu i social mediów. Faktycznie, efekty były szybkie. W miesiąc schudła dodatkowe 3 kg ponad wcześniejsze 26 kg. Tylko że razem z kilogramami zniknęła też energia, dobre samopoczucie i radość życia. Była zmęczona, apatyczna, pozbawiona sił do codziennego funkcjonowania.

Pierwszym etapem naszej współpracy było… odkręcenie tego wszystkiego. A to wcale nie jest takie proste, jak wielu myśli. Organizm potrzebował czasu, żeby wrócić do równowagi.

Dopiero wtedy zaczęliśmy prawdziwy proces — spokojny, regularny i powtarzalny. Bez skrajności. Bez drastycznych rozwiązań. Tydzień po tygodniu Basia redukowała tkankę tłuszczową i wagę. Początkowo nawet około 2 kg tygodniowo, później tempo naturalnie zwolniło, bo tak właśnie wygląda zdrowy proces.

Basia ma siedzącą pracę, więc kluczowym elementem była też aktywność fizyczna. Nie było jej bardzo dużo, ale były podstawy, regularność i konsekwencja. I właśnie to zrobiło największą różnicę.

Dziś to zupełnie inna kobieta.
Pełna energii, życia i pewności siebie. Uśmiechnięta. Silniejsza psychicznie i fizycznie. Efekty możecie zobaczyć na zdjęciach — ale największa zmiana wydarzyła się w jej głowie i codziennym funkcjonowaniu.

Jestem z niej naprawdę dumny.
Bo po całym tym czasie Basia stała się najlepszym dowodem na to, że nie trzeba iść drogą skrajności, żeby odzyskać zdrowie, sylwetkę i radość życia. A dziś sama jest motywacją dla innych. 

POKAŻ